Niedzielny wieczór

Co za dzień, a nawet weekend, wydaje się, że mrugnąłem w piątek i stał się niedzielny wieczór, a teraz jutro wracam do pracy.
Przynajmniej dojazd do pracy nie będzie taki zły, chyba że zwykłe roboty drogowe na lądowisku wstrzymają ruch, a nawet dziura w kuchni może spowodować, że moje crocsy się wysadzą? Po tej dziwnej i cudownej myśli idę spać.

error: Content is protected !!