Prostate Cancer UK Cycle Ride Dzień Dwudziesty Pierwszy

Jadąc dziś rano do pracy, myślałem (tak, wiem, że powinienem skupić się na drodze przed sobą) o tym, jak pomysł 300 mil w ciągu miesiąca brzmiał tak łatwo, ale nie mogłem być dalej od prawdy.

Z dziwną czkawką po drodze, taką jak upadek, przeciekanie cewnika, nawet drugie szczepienie nie powstrzymało mojej determinacji, by ukończyć zadanie, które sobie wyznaczyłem.

Dzisiaj nie było inaczej, po przeglądzie roweru stwierdziłem, że mam poślizg łańcucha, z wczorajszymi regulacjami, które miałem nadzieję rozwiązać.

Dziś jednak było tylko gorzej, łańcuch ślizgał się na wszystkich biegach. Tak więc dzisiejsza jazda była bardziej stresująca niż ciężka, a teraz jest w warsztacie i czeka na naprawę.

Ze względu na spotkanie Rotary jutro wieczorem nie będę jeździł na rowerze, ale w ten weekend dam z siebie wszystko.

Przebiegłem dziś 11 mil, czyli w sumie 250, co daje mi 50 mil do zrobienia przed końcem kwietnia.

error: Content is protected !!