Prostate Cancer UK Cycle Ride, dzień dwudziesty szósty

Pod koniec marca postanowiłem, bez większego zastanowienia i planowania, że w kwietniu przejadę na rowerze łącznie 300 mil. Chociaż opierałem się na robieniu 10 mil dziennie lub dodatkowo w weekendy, moje zadanie było utrudnione przez dwa główne czynniki.

1. Jestem niedosłyszący i noszę dwa aparaty słuchowe, co oznacza, że nie mam równowagi, albo się trzymam, albo spadam.

2. Noszę cewnik, co, jak można sobie wyobrazić, jest niewygodne w najlepszych momentach, ale jeszcze gorsze, gdy siedzę na siodełku rowerowym i jeżdżę.

Wyzwanie zostało jednak podjęte i byłem zdeterminowany, by je zrealizować.

Spadłem z roweru, rozbiłem się, miałem nawet problemy z cewnikiem (zostawmy to wyobraźni), miałem silne bóle brzucha i uczestniczyłem w dziwnych spotkaniach Rotary, ale nadal chciałem wykonać zadanie.

Przebiegłem dziś 12 mil, w sumie 303 mile.

error: Content is protected !!