Prostate Cancer UK Cycle Ride Dzień piętnasty

Po wczorajszym zasłużonym dniu wolnym, dziś wróciłem na siodełko, pokonując łagodnie dziewięć mil.

Zabawne, ponieważ wydaje mi się, że moje plecy przyzwyczajają się do siodełka, a jazda na rowerze po wzgórzach staje się łatwiejsza i zauważam, że moje nogi stają się coraz bardziej umięśnione.

Znalazłem nawet idealny sposób na utrzymanie cewnika na miejscu.

Dzisiaj przejechałem dziewięć mil, co dało mi łączną liczbę 183 mil w tym miesiącu i 117 mil do końca kwietnia.

error: Content is protected !!